Zezwolenie a licencja transportowa: co jest potrzebne, by jeździć po polskich i zagranicznych drogach?

Planujesz otworzyć firmę transportową lub właśnie stoisz u progu kariery spedytora? Prawo w Polsce i Unii Europejskiej nakłada na przedsiębiorców transportowych szereg obowiązków, a jednym z najważniejszych jest uzyskanie odpowiednich uprawnień. Zastanawiasz się, co jest potrzebne do wykonywania transportów krajowych, a co do transportów międzynarodowych? Kluczową kwestią jest zrozumienie różnicy między zezwoleniem na wykonywanie zawodu przewoźnika drogowego a licencją transportową. Choć brzmią podobnie, ich rola i zakres zastosowania są zupełnie inne. Zezwolenie na wykonywanie zawodu przewoźnika drogowego: Twój pierwszy krok Zezwolenie na wykonywanie zawodu przewoźnika drogowego to podstawowy dokument, który musisz uzyskać, aby móc legalnie prowadzić firmę transportową. To uprawnienie jest niezbędne do wykonywania transportu drogowego rzeczy lub osób na terenie Polski. Ważna uwaga: Często w branżowej nomenklaturze i potocznych rozmowach to zezwolenie opisuje się jako „licencję krajową”, co wprowadza duże zamieszanie terminologiczne. Pamiętaj, że formalnie i prawnie, aby prowadzić działalność transportową, najpierw musisz uzyskać właśnie zezwolenie. Zezwolenie potwierdza, że Twoja firma spełnia wszystkie wymogi formalne, w tym: Zezwolenie jest wydawane przez Starostwo Powiatowe lub Główny Inspektorat Transportu Drogowego (GITD) i jest kluczowe, jeśli chcesz założyć firmę transportową krok po kroku i działać na rynku krajowym. Licencja transportowa: Brama do transportu międzynarodowego i inne rodzaje W przeciwieństwie do zezwolenia, licencja transportowa jest niezbędna do wykonywania międzynarodowych przewozów drogowych. W Polsce najczęściej występuje w formie licencji wspólnotowej, która umożliwia świadczenie usług transportowych na terenie wszystkich państw członkowskich Unii Europejskiej. Bez tego dokumentu nie możesz legalnie przekraczać granic. Uzyskanie licencji wspólnotowej wiąże się z koniecznością spełnienia podobnych, ale bardziej rygorystycznych, wymogów co do zezwolenia, w tym wykazania jeszcze lepszej struktury organizacyjnej firmy transportowej. Organem odpowiedzialnym za wydawanie licencji wspólnotowych jest Główny Inspektorat Transportu Drogowego (GITD). Warto pamiętać, że oprócz licencji wspólnotowej (na przewóz międzynarodowy) w polskim prawie występują także inne rodzaje licencji transportowych, których nie należy mylić z zezwoleniem na wykonywanie zawodu przewoźnika. Należą do nich między innymi: Jak zacząć: od zezwolenia do licencji Proces otwarcia firmy transportowej może wydawać się skomplikowany, ale właściwie przygotowany plan pomoże Ci przejść przez niego sprawnie. Pamiętaj, że każdy z tych dokumentów jest kluczowy dla legalnego działania Twojej firmy. Zaniedbanie formalności może prowadzić do poważnych konsekwencji, w tym wysokich kar finansowych. Podsumowanie Choć pojęcia zezwolenia na wykonywanie zawodu przewoźnika drogowego a licencja bywają mylone, a zezwolenie bywa niepoprawnie nazywane „licencją krajową”, ich rozróżnienie jest fundamentalne. Autorka: Martyna JarczykPrawnik w Trans Lawyers Kancelaria Prawna
Akredytacja Border Force – jakie daje korzyści i dlaczego jest potrzebna w transporcie?

Transport drogowy do Wielkiej Brytanii od lat wiąże się z dużym ryzykiem – nie tylko biznesowym, ale i prawnym. Jednym z największych zagrożeń są kary nakładane przez brytyjskie władze (Civil Penalties), np. w przypadku wykrycia nielegalnych imigrantów w pojeździe. Aby zmniejszyć to ryzyko i ułatwić życie przewoźnikom, wprowadzono Civil Penalty Accreditation Scheme, czyli program akredytacji prowadzony przez Border Force. Czym jest akredytacja Border Force? Akredytacja to dobrowolny program skierowany do firm transportowych i przewoźników, którzy regularnie obsługują przewozy do Wielkiej Brytanii.Przystępując do niego, przewoźnik zobowiązuje się do wdrożenia odpowiednich procedur bezpieczeństwa i kontroli pojazdów, a w zamian: buduje reputację solidnego partnera w oczach kontrahentów i organów brytyjskich. Dlaczego to ważne? Kary za przewóz nielegalnych imigrantów do Wielkiej Brytanii są wysokie – mogą wynosić nawet do 10 000 funtów za każdego nielegalnie próbującego przekroczyć granice kraju. Co więcej, kara nakładana jest zarówno na kierowcę, jak i firmę, a sama firma solidarnie odpowiada za karę swojego pracownika. Nawet jeśli do zdarzenia doszło bez winy przewoźnika, organy mogą nałożyć sankcję. Akredytacja daje szansę na realne ograniczenie ryzyka finansowego, bo jest dowodem, że przewoźnik: reaguje na próby nielegalnego wtargnięcia do pojazdu. Kto może się ubiegać o akredytację? Program jest otwarty dla przewoźników drogowych wykonujących transport do Wielkiej Brytanii, a co najważniejsze, przystąpienie do niego jest bezpłatne. Nie ma znaczenia, czy firma jest zarejestrowana w Wielkiej Brytanii, czy jej siedziba znajduje się w innym państwie. Kluczowe jest spełnienie wymagań Border Force, które dotyczą przede wszystkim: szkolenia kierowców i pracowników. Jak wygląda procedura? W celu przyznania akredytacji firma, lub jej pełnomocnik, składa wniosek do działu Civil Penalty Accreditation Scheme (CPAS). Należy jednak przygotować się na to, że jest to proces żmudny i czasochłonny, a Border Force dokładnie weryfikuje złożone dokumenty. Wniosek i procedura w liczbach: Ważne: Akredytacja jest ważna przez określony czas i podlega odnowieniu. Podsumowanie Akredytacja Border Force to narzędzie, które może realnie ochronić firmę transportową przed wysokimi karami i stratami. Choć program jest dobrowolny, warto go traktować jako inwestycję w bezpieczeństwo biznesu. Przewoźnicy, którzy wdrożą odpowiednie procedury i uzyskają akredytację, zyskują nie tylko spokój prawny, ale także lepszą pozycję na rynku transportowym. Jakie są korzyści w praktyce? Autorka: Milena Krogulec Asystentka radcy prawnego w Trans Lawyers
Zabezpieczenie roszczenia – jak może pomóc wierzycielowi?

Instytucja zabezpieczenia jest mechanizmem ochrony wierzyciela funkcjonującym w polskiej procedurze cywilnej. Objawia się poprzez tymczasową ingerencję Sądu w daną sytuację. Metoda tej ingerencji zależy m.in. od rodzaju zabezpieczanego roszczenia, jednak celem jego wykonania jest umożliwienie wykonania orzeczenia jakie w przyszłości może zostać wydane w sprawie. Jej funkcją jest zatem zapewnienie, że prawomocny wyrok, przez upływ czasu bądź bezprawne działania poszczególnych osób, nie straci rzeczywistego znaczenia dla strony. Zabezpieczenie roszczenia – czym jest i kiedy jest przydatne? Przykładowo, jeżeli wierzyciel dochodzi zapłaty dużej sumy pieniężnej, a dłużnik zaczyna zbywać majątek, to wykonanie zabezpieczenia może temu skutecznie przeciwdziałać, „zamrażając” określone aktywa poprzez wprowadzenie ograniczenia w rozporządzaniu nimi. W praktyce sąd może zastosować zarówno środki o charakterze majątkowym (np. zajęcie rachunków bankowych, wpis ostrzeżenia o zakazie zbywania nieruchomości do księgi wieczystej), jak i niemajątkowym (np. zakaz korzystania z określonego prawa). Dzięki temu zakres zastosowania instytucji zabezpieczenia jest bardzo szeroki i obejmuje nie tylko spory gospodarcze, ale też rodzinne czy pracownicze. Kiedy możemy domagać się zabezpieczenia roszczenia przez sąd? Zgodnie z art. 730 § 1 KPC, zabezpieczenia można żądać w każdej sprawie cywilnej podlegającej rozpoznaniu przez sąd lub sąd polubowny. Uprawdopodobnienie roszczenia Pierwszym warunkiem udzielenia zabezpieczenia jest uprawdopodobnienie roszczenia. Wierzyciel nie musi przedstawiać pełnych i niepodważalnych dowodów, wystarczy wskazanie takich faktów i dowodów, które czynią roszczenie wiarygodnym. Przykładowo, w sprawie o zapłatę mogą to być potwierdzenia dostaw, list przewozowy, korespondencja mailowa czy umowa. Wykazanie interesu prawnego Drugą przesłanką jest wykazanie interesu prawnego. Zasadą jest, że interes prawny zaistnieje, gdy brak zabezpieczenia uniemożliwi lub poważnie utrudni wykonanie przyszłego orzeczenia albo w inny sposób uniemożliwi osiągnięcie celu postępowania. Przykładem dowodu na taką okoliczność może być informacja od dłużnika, że ma nieprzewidziane trudności z płynnością finansową. Co istotne, ustawodawca wprowadził jednak wyjątek w art. 730¹ § 2¹ KPC. Zgodnie z tym przepisem, istnienia interesu prawnego w udzieleniu zabezpieczenia domniemywa się, jeżeli żądającym zabezpieczenia jest powód dochodzący należności zapłaty z tytułu transakcji handlowej w rozumieniu ustawy z dnia 8 marca 2013 r. o przeciwdziałaniu nadmiernym opóźnieniom w transakcjach handlowych, w przypadku gdy wartość tej transakcji nie przekracza siedemdziesięciu pięciu tysięcy złotych, a dochodzona należność nie została uregulowana i od dnia upływu terminu jej płatności upłynęły co najmniej trzy miesiące. W takich przypadkach samo uprawdopodobnienie roszczenia jest wystarczające, co w przypadku branży TSL nie powinno stanowić problemu. Kto i jak wykonuje zabezpieczenie? Wydanie przez sąd postanowienia o udzieleniu zabezpieczenia to tylko pierwszy krok. Samo postanowienie nie zabezpiecza jeszcze faktycznie naszych interesów. W praktyce wykonanie zabezpieczenia realizowane jest co do zasady przez komornika sądowego. Skoro i tak skupiamy się na roszczeniach z transakcji handlowych, warto podkreślić, że ustawa przewiduje zamknięty katalog możliwych sposobów zabezpieczenia roszczeń pieniężnych, m.in.: W przypadku roszczeń niepieniężnych sąd może np.: Kto ponosi koszty zabezpieczenia? Wstępnie koszty ponosi wierzyciel. Zasadą jest, że wniosek o zabezpieczenie podlega opłacie sądowej, lecz zawierając wniosek o udzielenie zabezpieczenia w ramach samego pozwu, wystarczy sama opłata sądowa od pozwu. Po uzyskaniu postanowienia sądu, w toku wykonywania zabezpieczenia mogą powstać dodatkowe koszty związane z działaniami komornika, m.in. opłata. Są one traktowane jako wydatki tymczasowe. Ostatecznie jednak, zgodnie z ogólną zasadą odpowiedzialności za wynik procesu, koszty zabezpieczenia obciążają stronę przegrywającą spór. Tym samym, jeżeli wierzyciel wygra sprawę, dłużnik będzie zobowiązany do zwrotu wszystkich kosztów poniesionych w związku z zabezpieczeniem, o ile złożono w toku procesu odpowiedni wniosek. Dlaczego warto korzystać z zabezpieczenia? Przede wszystkim zabezpieczenie pozwala chronić majątek dłużnika przed nim samym, np. przed ukrywaniem lub celowym wyzbywaniem się aktywów. Warto pamiętać, że przelew środków zgromadzonych na rachunku bankowym może zostać wykonany w ciągu kilku sekund. Wykonanie zabezpieczenia zanim dłużnik otrzyma pozew uniemożliwia mu ten ruch na wstępie. Warto pamiętać, że przelew środków zgromadzonych na rachunku bankowym może zostać wykonany w ciągu kilku sekund. Wykonanie zabezpieczenia zanim dłużnik otrzyma pozew uniemożliwia mu ten ruch na wstępie. Autor: Łukasz StrzelczykRadca prawny w Trans Lawyers
Problemy z windykacją należności w przypadku śmierci dłużnika lub jego wyjazdu za granicę.

Windykacja należności w branży transportowej wiąże się z wieloma trudnościami praktycznymi i prawnymi. Szczególnie złożone są sytuacje, gdy dłużnik umrze albo na stałe lub czasowo przebywa poza granicami kraju. W takich przypadkach wierzyciel musi korzystać z instrumentów prawa spadkowego oraz przepisów prawa unijnego i międzynarodowego dotyczącego dochodzenia wierzytelności. Case study: Polski przewoźnik wykonał usługę transportową na rzecz kontrahenta – jednoosobowej firmy spedycyjnej z siedzibą w województwie śląskim. Po dostarczeniu towaru wystawił fakturę, jednak należność (12 000 zł) nie została uregulowana. Kilka tygodni później właściciel firmy dłużnika zmarł. Przewoźnik dowiedział się o tym dopiero podczas próby złożenia pozwu do sądu – postępowanie zostało umorzone. Zgodnie z art. 922 k.c. roszczenie jednak nie wygasło, ale konieczne było ustalenie spadkobierców. Po kilku miesiącach przeprowadzono postępowanie o stwierdzenie nabycia spadku. Dwaj spadkobiercy przyjęli spadek z dobrodziejstwem inwentarza, co ograniczyło odpowiedzialność do wartości majątku zmarłego. W efekcie przewoźnik odzyskał jedynie część wierzytelności. Skutki śmierci dłużnika Zgodnie z art. 922 § 1 k.c., prawa i obowiązki majątkowe zmarłego przechodzą na spadkobierców. Oznacza to, że śmierć dłużnika nie powoduje wygaśnięcia zobowiązań pieniężnych. Spadkobiercy odpowiadają za długi spadkowe w następujący sposób: Konsekwencje dla wierzyciela – Mając powyższe na względzie, wierzyciel każdorazowo musi: W praktyce postępowania spadkowe trwają długo, a wierzyciel narażony jest na dodatkowe koszty i konieczność udziału w kilku procedurach jednocześnie. Wyjazd dłużnika za granicę Case study: W innej sprawie przewoźnik dochodził zapłaty za fracht w wysokości 8 500 zł. Okazało się, że dłużnik – właściciel firmy spedycyjnej – przeprowadził się do Niemiec i tam założył inną działalność gospodarczą. Pozew został wniesiony w Polsce, a doręczenie pozwu odbyło się zgodnie z rozporządzeniem (UE) 2020/1784. Po uzyskaniu prawomocnego nakazu zapłaty przewoźnik, korzystając z rozporządzenia Bruksela I bis, skierował sprawę do egzekucji w Niemczech. Procedura trwała znacznie dłużej niż standardowa egzekucja w Polsce, ale finalnie udało się odzyskać całą kwotę wraz z odsetkami. Problemy pojawiają się także w sytuacji, gdy dłużnik zmienia miejsce zamieszkania i przebywa poza własnym miejscem zamieszkania / zameldowania, a nawet poza terytorium Polski. Coraz częściej kontrahenci z branży transportowej “długotrwale” wyjeżdżają za granicę Doręczenia pism procesowych Problemy z doręczeniem korespondencji – polski sąd nie może skutecznie doręczyć pism procesowych, jeśli adres dłużnika nie jest znany lub przebywa on w kraju, który nie współpracuje w tym zakresie. I o ile dochodzenie należności wobec spółki raczej nie powinno być problemem, gdyż oficjalny adres jej siedziby znajduje się w KRS, to w zakresie dłużników prowadzących JDG prowadzący sprawę sąd może mieć zastrzeżenia wobec podanego adresu i żądać od wierzyciela potwierdzenia komorniczego doręczenia na aktualny adres zamieszkania. Zgodnie z art. 1135 k.p.c., doręczeń dokonuje się zgodnie z przepisami międzynarodowymi. W ramach Unii Europejskiej zastosowanie ma rozporządzenie (UE) 2020/1784 w sprawie doręczania pism sądowych, które ułatwia transgraniczne doręczenia. Poza UE konieczne jest korzystanie z konwencji międzynarodowych (np. Konwencja haska z 1965 r.). Egzekucja komornicza za granicą Konieczne może być prowadzenie postępowania egzekucyjnego w innym państwie. Na terenie UE wierzycielowi ułatwia to m.in. europejski nakaz zapłaty czy rozporządzenia o uznawaniu i wykonywaniu orzeczeń sądowych. Poza Unią – procedury są bardziej skomplikowane i zależą od umów międzynarodowych. Niemniej, nadal wymaga to ustalenia adresu zamieszkania dłużnika, co nie zawsze jest proste, a czasem wymaga wsparcia na przykład detektywa, co naturalnie wiąże się z dodatkowymi kosztami. I właśnie te dodatkowe koszty i czas – konieczność tłumaczeń dokumentów, angażowania zagranicznych prawników i dłuższe postępowania zwiększają ryzyko nieopłacalności egzekucji. Podsumowując, na terenie UE wierzyciel ma do dyspozycji m.in.: Poza granicami Unii postępowanie egzekucyjne jest znacznie trudniejsze i zależy od umów bilateralnych zawartych przez Polskę z danym państwem. W wielu przypadkach konieczne jest wszczynanie lokalnego procesu sądowego, co wiąże się z dodatkowymi kosztami i czasem. Wnioski praktyczne dla wierzycieli Podsumowanie Windykacja należności po śmierci dłużnika lub jego wyjeździe za granicę to obszary wymagające szczególnej uwagi i wiedzy prawniczej. Procedury są złożone, a czas i koszty często działają na niekorzyść wierzyciela. Dlatego tak istotne jest odpowiednie zabezpieczenie interesów jeszcze przed zawarciem umowy i szybkie podejmowanie działań, gdy pojawiają się pierwsze trudności z płatnościami. Autorka: Ewa Sławińska-Ziaja Radca prawny w Trans Lawyers
Elektroniczny list przewozowy (e-CMR) i rozporządzenie eFTI – kiedy cyfrowa dokumentacja stanie się codziennością w transporcie?

Tradycyjny list przewozowy CMR – od dokumentu papierowego do cyfrowego List przewozowy CMR, jako podstawowy dokument w transporcie drogowym, od dziesięcioleci pełni funkcję nie tylko dowodową w relacjach między przewoźnikiem, nadawcą a odbiorcą, lecz także organizacyjną i rozliczeniową, będąc nieodzownym elementem każdego procesu przewozowego. Przez lata jego papierowa postać traktowana była jako jedyna pełnoprawna forma, odpowiadająca wymogom dowodowym i formalnym, co utrwaliło w praktyce przekonanie, że jedynie dokument fizycznie opatrzony podpisem i pieczęcią organu czy kontrahenta może służyć jako wiarygodny dowód wykonania zobowiązania. e-CMR w praktyce – cyfrowy list przewozowy w transporcie drogowym Ale idzie nowe. Postępująca cyfryzacja procesów gospodarczych, przyspieszona dodatkowo przez rozwój usług e-commerce oraz rosnącą presję na efektywność kosztową i czasową w branży TSL, nieuchronnie prowadzi do konieczności przekształcenia również sfery dokumentacji przewozowej. W tym właśnie kontekście pojawił się elektroniczny list przewozowy (e-CMR), którego ramy prawne na poziomie międzynarodowym wyznacza Protokół dodatkowy do Konwencji CMR, ratyfikowany wszak przez Polskę już w 2019 roku. Zasadnicze znaczenie tego aktu polega na uznaniu, że dokument elektroniczny posiada taką samą moc dowodową jak dokument papierowy, a zatem w obrocie prawnym i gospodarczym winien być traktowany równorzędnie z dotychczasowym, tradycyjnym nośnikiem. Ma to oczywiście znaczenie zarówno dla relacji cywilnoprawnych, w tym przede wszystkim dla potwierdzenia wykonania usługi transportowej, ale też w zakresie kontroli prawidłowości przewozów prowadzonych przez organy administracyjne poszczególnych krajów członkowskich. Problematyka e-CMR Problemem pozostaje jednak, że formalnie Protokół znajduje zastosowanie wyłącznie w transporcie międzynarodowym między państwami, które przystąpiły do jego postanowień, podczas gdy przewozy krajowe i kabotażowe nadal podlegają pod dokumenty wyłącznie papierowe, co w praktyce znacząco ogranicza jego zasięg oddziaływania. Innymi słowy, eCMR nie będzie działał dla przewozów międzynarodowych, o ile nie upowszechni się także w zakresie transportów kabotażowych i krajowych. Do tego dochodzą konserwatywne przyzwyczajenia rynku oraz ostrożne, by nie powiedzieć sceptyczne, podejście organów kontrolnych, które niejednokrotnie traktują dokument w wersji papierowej jako jedyną pełnoprawną formę dowodową. Rozporządzenie eFTI – jednolity system cyfrowych informacji transportowych w UE Niezależnie od oporu praktyki gospodarczej i pewnych nieścisłości w implementacji Protokołu dodatkowego, na poziomie prawa unijnego przyjęto rozwiązanie o charakterze systemowym, które docelowo obejmie całą branżę transportową. Chodzi mianowicie o Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2020/1056 z dnia 15 lipca 2020 r. w sprawie elektronicznych informacji dotyczących transportu towarowego, określane w skrócie jako rozporządzenie eFTI (Electronic Freight Transport Information). Rozporządzenie to, mające bezpośrednie zastosowanie we wszystkich państwach członkowskich, ustanawia ramy prawne, które obligują właściwe organy administracji publicznej do uznawania informacji transportowych przekazywanych w formie elektronicznej, o ile przedsiębiorca zdecyduje się na ich przedstawienie w tej właśnie postaci. Co szczególnie istotne, eFTI nie ogranicza się do pojedynczych dokumentów – jak e-CMR – lecz tworzy zunifikowany system obejmujący wszelkie informacje regulacyjne wymagane w transporcie, począwszy od przewozu odpadów, poprzez materiały niebezpieczne, aż po procedury związane z dostępem do rynku przewozów międzynarodowych. Cel wdrożenia tego aktu prawnego wyłożono jasno w jego preambule: “Brak jednolitych ram prawnych na szczeblu Unii zobowiązujących właściwe organy do uznawania w postaci elektronicznej odpowiednich informacji dotyczących transportu towarowego, których dostarczenie jest wymagane przez przepisy jest uważany za główny powód braku postępów w kierunku uproszczenia i większej wydajności wymiany informacji możliwej dzięki dostępnym środkom elektronicznym. Uznawanie przez właściwe organy informacji w postaci elektronicznej ze wspólnymi specyfikacjami ułatwiłoby nie tylko komunikację między właściwymi organami a podmiotami gospodarczymi, ale pośrednio również rozwój jednolitej i uproszczonej komunikacji elektronicznej między przedsiębiorstwami w całej Unii. Doprowadziłoby to również do znacznych oszczędności kosztów administracyjnych dla podmiotów gospodarczych, w szczególności MŚP, które stanowią znaczną większość przedsiębiorstw transportowych i logistycznych w Unii.” Certyfikowane platformy eFTI i dostawcy usług – bezpieczeństwo danych Kluczowym elementem systemu eFTI są certyfikowane platformy eFTI oraz dostawcy usług eFTI, których zadaniem jest zapewnienie bezpiecznego, interoperacyjnego i zgodnego z unijnymi specyfikacjami przechowywania oraz udostępniania danych. Wymogi wobec tych podmiotów zostały szczegółowo określone w samym rozporządzeniu, a nadzór nad ich spełnianiem powierzono jednostkom akredytowanym zgodnie z rozporządzeniem (WE) nr 765/2008. W efekcie przedsiębiorcy uzyskają pewność, że korzystając z certyfikowanego rozwiązania, ich dane będą respektowane przez organy kontrolne w całej Unii Europejskiej, co ma niebagatelne znaczenie z punktu widzenia bezpieczeństwa prawnego i płynności prowadzenia działalności gospodarczej. Harmonogram wdrożenia eFTI – od formalnego wejścia w życie do pełnej operacyjności Choć rozporządzenie eFTI weszło w życie formalnie już w 2020 roku, jego stosowanie zostało odroczone do 21 sierpnia 2024 r., aby państwa członkowskie i przedsiębiorcy mieli czas na przygotowanie odpowiednich rozwiązań technicznych i organizacyjnych. Nie oznacza to jednak, że od tej daty cały system jest w pełni funkcjonalny. Rozporządzenie przewiduje bowiem, że organy publiczne zostaną zobligowane do uznawania danych elektronicznych dopiero 30 miesięcy po wejściu w życie aktów delegowanych i wykonawczych, które doprecyzowują szczegółowe zasady funkcjonowania platform eFTI i zakres wymaganych danych. Ponieważ akty te miały być przyjęte do lutego 2023 r., oznacza to, że faktyczny, powszechny obowiązek uznawania dokumentów cyfrowych przez administrację w państwach członkowskich pojawi się dopiero około 2026 roku. Do chwili obecnej w ramach wdrażania rozporządzenia eFTI opublikowane zostały trzy podstawowe akty prawne stanowiące fundament systemu: Publikacja kluczowych aktów dotyczących certyfikacji platform eFTI oraz wymagań technicznych dla dostawców usług wciąż się opóźnia, co przesuwa pełną operacyjność systemu na około 2027 rok. Początkowo planowano uruchomienie pierwszych platform wymiany danych już w październiku 2024 r. oraz obowiązek uznawania elektronicznych listów przewozowych przez organy kontrolne od sierpnia 2025 r. Znaczenie dla e-CMR i praktyki branży TSL Wprowadzenie rozporządzenia eFTI sprawia, że e-CMR przestaje być postrzegany jako odosobniona innowacja prawna czy technologiczna, a staje się częścią szerzej zakrojonego unijnego systemu cyfryzacji transportu. Można wręcz stwierdzić, że e-CMR będzie jednym z wielu dokumentów w ramach eFTI, a jego stosowanie nabierze rzeczywistego znaczenia dopiero wówczas, gdy organy administracji i kontroli zostaną zobowiązane do honorowania formy elektronicznej na równi z papierową. Dla przedsiębiorców oznacza to, że czas przejściowy do roku 2026 powinien być wykorzystany na stopniowe wdrażanie rozwiązań cyfrowych, testowanie platform, dostosowanie procedur księgowych i rozliczeniowych oraz zmianę mentalności pracowników i kontrahentów. Zyski w postaci szybszego obiegu informacji, łatwiejszego rozliczania zleceń, redukcji kosztów administracyjnych oraz zmniejszenia ryzyka utraty dokumentów stanowią bowiem realną przewagę konkurencyjną, której lekceważenie może okazać się kosztowne. Korzyści prawne i biznesowe cyfryzacji transportu Z mojej perspektywy, jako prawnika zajmującego
Szkoda ukryta podczas przewozu towarów – kto odpowiada i jak dochodzić roszczeń?

Szkoda ukryta w transporcie – jak ją udowodnić i zgłosić? Sprawdź terminy, procedury i skuteczne sposoby dochodzenia roszczeń od przewoźnika. Czym jest szkoda ukryta w transporcie? W praktyce transportu towarów, zarówno w obrocie krajowym, jak i międzynarodowym, częstym problemem jest tzw. szkoda ukryta – uszkodzenie lub ubytek towaru, który nie jest widoczny w momencie odbioru przesyłki, lecz ujawnia się dopiero po jej rozpakowaniu lub użyciu. Najczęstsze przykłady szkód ukrytych Opisując wskazane zjawisko, należy wprost zaznaczyć, że szkoda ukryta to sytuacja, w której mimo zachowania należytej staranności przez przewoźnika dochodzi do uszkodzenia przesyłki, niewidocznego przy jej odbiorze.Najczęściej są to: Ciężar dowodu i obowiązki odbiorcy Warto w tym miejscu podkreślić, że w odróżnieniu od szkód jawnych, szkody ukryte wymagają wykazania, iż powstały w okresie, gdy towar znajdował się pod pieczą przewoźnika, oraz że ich przyczyną nie było zastosowanie niewłaściwego rodzaju opakowania, dobranego przez nadawcę towaru. Jest to bardzo ważne w kontekście ciężaru dowodu gdyż to odbiorca musi wskazać, że szkoda powstała w czasie przewozu, a nie np. podczas magazynowania po dostawie. Jak zabezpieczyć swoje roszczenia? Aby zwiększyć szanse na pozytywne rozpatrzenie sprawy, warto: W przeciwnym wypadku przewoźnik może w dość łatwy sposób zwolnić się od odpowiedzialności za zaistniałe zdarzenie. Terminy zgłaszania szkód ukrytych Niezwykle istotne jest dotrzymanie terminów: W zakresie przewozów krajowych właściwą podstawą prawną będzie art. 76 ust. 3 ustawy prawo przewozowe , stanowiący iż : Natomiast w przypadku przewozów międzynarodowych właściwą podstawą prawną będzie art. 30 ust. 2 Konwencji CMR stanowiący iż : Procedura postępowania przy szkodach ukrytych Dlaczego profesjonalne podejście jest kluczowe? Jak można zauważyć szkoda ukryta podczas przewozu towarów to naprawdę spore wyzwanie zarówno pod kątem dowodowym, jak i proceduralnym. Skuteczne dochodzenie roszczeń wymaga szybkiego działania, znajomości przepisów oraz dyscypliny w zakresie dokumentowania szkody. Pomimo tego że to przewoźnik odpowiada za towar od chwili jego przyjęcia do wydania, to jednak na poszkodowanym spoczywa obowiązek wykazania, że szkoda powstała w tym czasie. Dlatego tak ważne jest profesjonalne podejście do sprawy, najlepiej wsparte wiedzą prawną, gdyż w sposób skokowy pozwala to zwiększyć szansę na uzyskanie należnego odszkodowania. Autor: Michał Krawczyk Aplikant radcowski w Trans Lawyers
Czy UOKIK może nałożyć karę za opóźnienie w płatnościach? – wysokość kar i środki odwoławcze

Dowiedz się, kiedy Prezes UOKiK może nałożyć karę za opóźnienia w płatnościach. Sprawdź, co oznacza nadmierne opóźnienie, jak oblicza się karę i jakie są możliwości odwołania. Zakaz nadmiernych opóźnień Czy ustawa zakazuje nadmiernych opóźnień w płatnościach? Wedle art. 13b ust. 1. Ustawy o przeciwdziałaniu nadmiernym opóźnieniom w transakcjach handlowych dalej: Ustawa): “Zakazane jest nadmierne opóźnianie się ze spełnianiem świadczeń pieniężnych przez podmioty, o których mowa w art. 2 zakres podmiotowy ustawy, niebędące podmiotami publicznymi”. Oczywiście podmioty wskazane w art. 2 Ustawy, to przede wszystkim przedsiębiorcy. Jakkolwiek naiwnie może wybrzmiewać taki zakaz, ustawodawca zadbał o stworzenie odpowiednich mechanizmów pozwalających na jego urzeczywistnienie, bez konieczności liczenia na uczciwość uczestników rynku. Biorąc pod uwagę dwustronnie profesjonalny charakter umów, gdy w grę wchodzi transport, bez wątpienia wchodzimy w zakres ustawy, co kreuje zakres sytuacji, w których może być potrzebna obsługa prawna TSL. Czym jest nadmierne opóźnienie? Wedle art. 13b ust. 2. Ustawy, Nadmierne opóźnianie się ze spełnianiem świadczeń pieniężnych ma miejsce w przypadku, gdy w okresie 3 kolejnych miesięcy suma wartości wymagalnych świadczeń pieniężnych niespełnionych oraz spełnionych po terminie przez ten podmiot wynosi co najmniej 2 000 000 złotych. Jak widać pułap kwotowy nie jest wysoki. Z perspektywy branży TSL, w której często zawiera się wiele umów w krótkim czasie, przy odpowiedniej skali działalności szybko może okazać się, że w ciągu trzech miesięcy osiągniemy zadłużenie, które może narazić przedsiębiorcę na karę. Kara za opóźnienia w płatnościach – jak wygląda procedura? Kto nakłada karę? Zgodnie z Ustawą, organem prowadzącym postępowanie w sprawie nadmiernych opóźnień ze spełnianiem świadczeń prowadzi Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Co więcej, aby zainicjować postępowanie, nie jest wymagane złożenie wniosku przez dłużnika, gdyż Prezes UOKiK wszczyna je z urzędu, czyli z własnej inicjatywy. Przed jego wszczęciem powinien jednak dokonać analizy ryzyka wystąpienia nadmiernych opóźnień, przede wszystkim wykorzystując informacje uzyskane od administracji skarbowej oraz ministra właściwego do spraw gospodarki. Prezes UOKiK może bez wszczęcia postępowania zwrócić się do przedsiębiorcy, który wówczas w określonym przez Prezesa terminie powinien przedstawić swoje stanowisko co do wystąpienia opóźnień. Rodzaje i wysokość kar Podstawową sankcją jest administracyjna kara pieniężna (art. 13v ust. 1 ustawy). Oblicza się ją na podstawie wzoru, który uwzględnia sumę zaległości oraz stopień opóźnienia: Wysokość kary zależy więc nie tylko od wartości zadłużenia, ale też od jego wieku – im dłuższe opóźnienie, tym większa kara. Przede wszystkim, w przypadku stwierdzenia wystąpienia nadmiernych opóźnień w spełnieniu świadczeń, wedle art. 13v ust. 1 Ustawy: “W przypadku stwierdzenia nadmiernego opóźniania się ze spełnianiem świadczeń pieniężnych przez stronę postępowania, Prezes Urzędu może nałożyć na nią, w drodze decyzji, administracyjną karę pieniężną”. Jest to kara zasadnicza, która bezpośrednio sankcjonuję naruszenie celu Ustawy. Obliczamy ją wedle wzoru wskazanego w art. 13v ust. 2 Ustawy. Podstawą jest obliczenie sumy zaległych wierzytelności. Następnie, wierzytelności pogrupowane są według czasu, w którym występuje bądź wystąpiło opóźnienie. Jest to istotne, gdyż im większe opóźnienie, tym większy mnożnik służący do obliczenia wysokości kary administracyjnej. Gołym okiem widać, że im większę opóźnienie, tym drastyczniejszy wzrost wysokości kary. Po podziale zaległych wierzytelności na grupy, sumujemy je w danej grupie i stosując odpowiedni mnożnik uzyskujemy ostateczną wysokość kary dla danej grupy. Następnie sumujemy kary z wszystkich pięciu grup, zaś ta suma daje ostateczną wysokość obciążenia. Kara administracyjna po uprzednim jej obliczeniu zostaje nałożona w drodze decyzji. Kary za utrudnianie postępowania Prezes UOKiK może nałożyć także dodatkową karę, jeżeli przedsiębiorca: W takich przypadkach kara może wynieść aż 5% rocznego przychodu (ale nie więcej niż 50 mln euro). Publiczne ogłoszenie decyzji Co więcej, Prezes UOKiK zgodnie z Ustawą, zobowiązany jest do publikacji na stronie internetowej Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów treść postanowienia o wszczęciu postępowania oraz samej decyzji. Publikacji nie podlegają jednak informacje stanowiące tajemnicę przedsiębiorstwa oraz inne informacje podlegające ochronie na podstawie odrębnych przepisów. Środki odwoławcze – jak się bronić? Wniosek o ponowne rozpoznanie sprawy Zgodnie z art. 13v ust. 9: Od decyzji Prezesa Urzędu, o których mowa w ustawie, przysługuje wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy. Regulacja ta odpowiada trybowi dla odwołań od niektórych decyzji administracyjnych, np. wydanych w pierwszej instancji przez właściwego ministra. Z perspektywy samego zainteresowanego, wraz ze złożeniem ww. wniosku, Prezes UOKiK rozpatruje własną decyzję jako organ drugiej instancji. Skarga do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego (WSA) Oczywiście z perspektywy ukaranego przedsiębiorcy można mieć wątpliwości czy organ, który wydał decyzję, jest w stanie rzetelnie rozpoznać odwołanie. Analogicznie do postępowania administracyjnego, ustawodawca przewidział możliwość złożenia skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w przypadku, gdy Prezes UOKiK po rozpoznaniu sprawy nie uzna zasadności złożonego przez nas wniosku. Warto wskazać, że przed WSA, co do zasady nie możemy powoływać dodatkowych dowodów, zaś sam Sąd bada szeroko pojętą zgodność decyzji z prawem. Autor: Łukasz Strzelczyk Radca prawny w kancelarii prawnej Trans Lawyers
Innowacyjne inwestycje opłacają się w branży transportowej – szczególnie podatkowo!

Myślisz, że innowacje w branży tak starej jak transport nie mają sensu? Innego zdania jest fiskus. Jeśli myślisz, że inne firmy transportowe tego nie robią – jesteś w błędzie! Z indywidualnych interpretacji podatkowych wynika, że firmy transportowe wdrażają projekty mające na celu usprawnienie działalności logistycznej, polegającej przykładowo na: – optymalizacji trasy i tym samym czasu przejazdu, – wdrożenie nowoczesnych rozwiązań zarządzania magazynami, – automatyzacja procesów logistycznych. Ci, którzy branżę znają od podszewki zapewne nie raz zastanawiali się nad optymalizacją przejazdów, aby móc ich wykonać więcej w tym samym czasie, za o wiele wyższy fracht! Znalezienie takich rozwiązań, przyczyni się nie tylko do zwiększenia zarobków, ale również pozwoli zaoszczędzić na podatkach- a mówi się, że nie można zjeść ciastko i mieć ciastko. Ale po kolei, o czym mowa? O uldze B+R w branży TSL! Czym jest ulga B+R w transporcie i logistyce? Działalność badawczo-rozwojowa (B+R) oznacza działalność twórczą, obejmującą badania naukowe lub prace rozwojowe, podejmowaną w sposób systematyczny (a zatem nie incydentalny, taką działalność trzeba wykonywać w sposób powtarzający się) w celu zwiększenia zasobów wiedzy oraz wykorzystania zasobów wiedzy do tworzenia nowych zastosowań. Jakie korzyści daje ulga na działalność badawczo-rozwojową? Ulga B+R to preferencja podatkowa, która pozwala przedsiębiorcom na dodatkowe (tak, dobrze czytasz, dodatkowe, a więc odliczenia podstawowego kosztu uzyskania przychodu, nie bierzemy w tym przypadku pod uwagę), odliczenie od podstawy opodatkowania kosztów ponoszonych w związku z prowadzeniem prac badawczo-rozwojowych. Mogą z niej korzystać wszystkie firmy – niezależnie od wielkości czy branży – o ile realizują działania o charakterze B+R. W ramach ulgi przedsiębiorca może odliczyć: Ulga to dodatkowe zmniejszenie podstawy opodatkowania z tego samego tytułu, z którego dany koszt zaliczyłeś już do kosztów uzyskania przychodów (na zasadach ogólnych odliczenia kosztów uzyskania przychodów). A więc jeśli normalnie odliczasz koszty w 100%, to wydatki na pensję dla pracowników zajmujących się działalnością badawczo- rozwojową, odliczysz trzykrotnie, a nie jednokrotnie! Jakie działania transportowe mogą być objęte ulgą B+R? Przykładowe koszty kwalifikowane w ramach działalności badawczo-rozwojowej (B+R) obejmują: – wynagrodzenia pracowników w części proporcjonalnie przypisanej do realizowanych prac B+R (należy prowadzić dokładną dokumentację wskazującą na przepracowany czas przez takich pracowników), wraz z należnymi składkami na ubezpieczenia społeczne; – wynagrodzenia z tytułu umów cywilnoprawnych (umowy zlecenia, umowy o dzieło) – w zakresie, w jakim odnoszą się do działalności B+R – oraz powiązane z nimi składki na ubezpieczenia społeczne; – wydatki na zakup specjalistycznego sprzętu, który nie jest klasyfikowany jako środek trwały, a także koszty nabycia materiałów i surowców bezpośrednio wykorzystywanych w procesach badawczo-rozwojowych; – koszty ekspertyz, opinii, usług doradczych oraz usług o podobnym charakterze, świadczonych na potrzeby realizacji projektów B+R. Jak skorzystać z ulgi B+R w TSL? Skontaktuj się z nami, a my ustalimy, czy Twoja działalność wpisuje się w definicję działalności badawczo- rozwojowej, kolejno ustalimy czy ponosisz koszty kwalifikowalne i jakie korzyści miałbyś z tego tytułu. Niezwykle istotnym jest odpowiednie udokumentowanie ponoszenia takich kosztów kwalifikowalnych- dokumentacja to podstawa jeśli chcesz korzystać z tej ulgi. Podsumowanie Czy Ty też myślałeś, że nie da się tej ulgi wykorzystać w branży TSL? Praktyka wskazuje co innego, a najlepszym jej potwierdzeniem jest fakt, iż fiskus wydaje interpretacje indywidualne w takich sprawach. Autorka: Patrycja Kulak Aplikantka radcowska w Trans Lawyers
Odpowiedzialność przedsiębiorców za nadmierne opóźnienia w płatnościach

Opóźnienia w płatnościach między firmami stanowią istotne zagrożenie dla płynności finansowej przedsiębiorstw. Zjawisko to prowadzi do zatorów płatniczych, które negatywnie wpływają na funkcjonowanie całego rynku. Problem ten został uregulowany w ustawie o przeciwdziałaniu nadmiernym opóźnieniom w transakcjach handlowych, która wprowadza konkretne definicje, procedury oraz sankcje wobec przedsiębiorców nieprzestrzegających terminów płatności. Spis treści Przeciwdziałanie nadmiernym opóźnieniom w transakcjach handlowych – definicje i progi Zgodnie z art. 13b ust. 2 ustawy o przeciwdziałaniu nadmiernym opóźnieniom w transakcjach handlowych, do nadmiernych opóźnień dochodzi, gdy w okresie trzech kolejnych miesięcy suma świadczeń pieniężnych spełnionych po terminie lub niespełnionych przez dany podmiot wynosi co najmniej 2 miliony złotych. W przypadku należności wyrażonych w walutach obcych, do przeliczenia stosuje się średni kurs NBP. Próg ten ma za zadanie eliminowanie z rynku podmiotów, które systematycznie nie regulują zobowiązań wobec kontrahentów. Działania UOKiK i postępowania w sprawie opóźnień w płatnościach W 2023 roku Prezes UOKiK wydał ponad 50 decyzji administracyjnych nakładających kary na przedsiębiorców dopuszczających się opóźnień w płatnościach. Postępowania są wszczynane z urzędu lub na wniosek – może go złożyć każdy podmiot, który podejrzewa, że inny przedsiębiorca nie reguluje terminowo zobowiązań (art. 13d ustawy). Zanim zostanie podjęta decyzja o wszczęciu formalnego postępowania, Prezes UOKiK analizuje m.in.: Kara umowna za opóźnienie w płatności – sankcja administracyjna UOKiK Choć ustawa nie wprowadza typowej kary umownej za opóźnienie w płatności, to przewiduje administracyjną karę pieniężną, która może zostać nałożona przez Prezesa UOKiK. Jej wysokość zależy od: Metoda obliczania kary za opóźnienia w płatnościach Wysokość kary obliczana jest według wzoru: WK = (WŚ1 × 1%) + (WŚ2 × 2%) + (WŚ3 × 4%) + (WŚ4 × 12%) + (WŚ5 × 24%) Gdzie: Im dłużej trwa opóźnienie w płatności, tym wyższy procentowy mnożnik i tym samym wyższa kara. Rekompensata za opóźnienie w płatnościach – alternatywne środki dochodzenia roszczeń Poza działaniami UOKiK wierzyciele mogą domagać się tzw. rekompensaty za opóźnienie w płatnościach, której podstawę prawną stanowi art. 10 ustawy. Przysługuje ona niezależnie od wysokości zaległości i może wynosić: Rekompensata ma charakter zryczałtowany i nie wymaga wykazywania szkody. Jej celem jest pokrycie kosztów dochodzenia należności oraz zniechęcenie dłużników do opóźniania płatności. Obniżenie, podwyższenie lub odstąpienie od kary za opóźnienia w płatnościach Ustawa przewiduje elastyczność w zakresie sankcji administracyjnych. W zależności od sytuacji, Prezes UOKiK może: Środki odwoławcze od decyzji UOKiK dotyczących opóźnień w płatnościach Zgodnie z art. 13v ust. 9 ustawy, przedsiębiorca ma prawo złożyć wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy. Sprawę ponownie rozpatruje Prezes UOKiK, zgodnie z art. 127 § 3 k.p.a. Niezależnie od tego, przysługuje również skarga do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Sąd ocenia zgodność decyzji z prawem, nie prowadząc postępowania dowodowego – nowe dowody nie są dopuszczalne. Decyzje Prezesa UOKiK są publikowane na stronie internetowej Urzędu. Informacje objęte tajemnicą przedsiębiorstwa nie są ujawniane. Podsumowanie – skuteczne przeciwdziałanie nadmiernym opóźnieniom w transakcjach handlowych Przeciwdziałanie nadmiernym opóźnieniom w transakcjach handlowych to priorytet dla UOKiK i całego systemu gospodarczego. Przepisy ustawy, kary administracyjne oraz dostępne środki ochrony wierzycieli mają za zadanie zlikwidować zatory płatnicze i poprawić bezpieczeństwo finansowe firm. Przedsiębiorcy powinni nie tylko terminowo regulować swoje zobowiązania, ale też mieć świadomość, że opóźnienia w płatnościach mogą prowadzić do poważnych konsekwencji prawnych i finansowych – zarówno ze strony kontrahentów, jak i organów nadzoru. Autor: Jarema Niesobski Asystent prawny w Trans Lawyers Kancelaria Prawna