Dynamiczny rozwój rynku transportu drogowego sprawił, że stosunki gospodarcze pomiędzy przewoźnikami, spedytorami i nadawcami towarów nabrały szczególnej intensywności. W obrocie tym, opartym na wzajemnym zaufaniu, terminowości i płynności finansowej, nieodzowne staje się stosowanie skutecznych form zabezpieczenia wierzytelności. Jedną z nich jest zastaw na towarze – instytucja, która z jednej strony ma chronić interesy przewoźnika, a z drugiej może w praktyce prowadzić do sytuacji graniczących z przymusem ekonomicznym wobec kontrahenta. Czy zatem zastaw jest narzędziem uczciwej negocjacji, czy formą prawnie usankcjonowanego szantażu ?

Podstawy prawne zastawu w transporcie

Zastaw w prawie transportowym ma swoje podstawy zarówno w Kodeksie cywilnym, jak i w ustawie z dnia 15 listopada 1984 r. – Prawo przewozowe. Zgodnie z art. 85 ust. 1 Prawa przewozowego przewoźnikowi przysługuje ustawowe prawo zastawu na przesyłce, dopóki znajduje się ona w jego posiadaniu, w celu zabezpieczenia należności z tytułu przewozu, kosztów dodatkowych oraz innych roszczeń związanych z przewozem. Istotą tego prawa jest możliwość zatrzymania rzeczy przewożonej – czyli towaru – do czasu uregulowania zobowiązań przez zleceniodawcę lub odbiorcę.

Zastaw powstaje z mocy prawa, bez potrzeby odrębnej umowy, i obejmuje również przesyłki znajdujące się w posiadaniu przewoźnika z tytułu poprzednich przewozów, jeżeli należności te pozostają nieuregulowane.  Z punktu widzenia konstrukcji cywilnoprawnej zastaw pełni funkcję zabezpieczającą i egzekucyjną – umożliwia bowiem zaspokojenie się wierzyciela z rzeczy, gdy dłużnik nie spełnia świadczenia. W praktyce transportowej zastaw na towarze ma jednak przede wszystkim wymiar negocjacyjny, co rodzi liczne problemy natury etycznej i prawnej.

Zastaw jako instrument presji ekonomicznej

W branży transportowej płynność finansowa jest kluczowa. Przewoźnicy często działają w warunkach krótkich terminów płatności, a opóźnienia ze strony kontrahentów mogą prowadzić do poważnych zaburzeń w działalności operacyjnej. W tym kontekście zastaw na towarze staje się narzędziem zapewniającym realne zabezpieczenie – towar, dopóki pozostaje w pojeździe, stanowi bowiem jedyny „namacalny” środek nacisku na dłużnika. Przykładowo: przewoźnik po dostarczeniu ładunku do miejsca przeznaczenia odmawia jego wydania do czasu zapłaty należnego frachtu. W sensie prawnym działa w granicach uprawnienia z art. 85 Prawa przewozowego, jednak w praktyce wywołuje presję ekonomiczną na odbiorcy – szczególnie gdy towar jest niezbędny do dalszego obrotu handlowego. W ten sposób zastaw przestaje być jedynie środkiem zabezpieczenia, a staje się narzędziem negocjacji lub nawet wymuszenia.

Ograniczenia i nadużycia prawa zastawu

Zastaw na przesyłce, choć przewidziany ustawowo, nie może być stosowany w sposób dowolny. Przewoźnik musi działać zgodnie z zasadami współżycia społecznego (art. 5 k.c.) oraz z obowiązkiem należytej staranności zawodowej. Nadużycie prawa zastawu, np. w celu uzyskania świadczenia nieuzasadnionego lub niewymagalnego, może prowadzić do odpowiedzialności odszkodowawczej przewoźnika. Zgodnie z ugruntowaną doktryną, przewoźnik może zatrzymać towar wyłącznie w zakresie niezbędnym do zabezpieczenia swoich należności. W sytuacji, gdy zastaw służy innym celom – np. wymuszeniu dopłaty do zlecenia, zapłaty nienależnych lub nie uprawdopodobnionych kosztów, zaległych odsetek lub „kary umownej” – działanie takie może zostać uznane za nadużycie prawa.

Granice stosowania zastawu w praktyce gospodarczej

W praktyce gospodarczej granica ta bywa jednak rozmyta. Przewoźnik, powołując się na art. 85, często blokuje wydanie towaru, mimo że należność nie jest jeszcze wymagalna, lub spór dotyczy jej wysokości. Z punktu widzenia prawa takie działanie jest wątpliwe, gdyż zastaw nie może służyć do wymuszania zapłaty kwot spornych. W takim przypadku instrument ochronny przekształca się w formę presji ekonomicznej, co uzasadnia określenie „szantaż zastawniczy”.

Rola równowagi stron w obrocie transportowym

Równowaga pomiędzy przewoźnikiem a zleceniodawcą jest kluczowa dla stabilności obrotu transportowego. Zastaw, choć formalnie neutralny, w praktyce przesuwa tę równowagę na korzyść przewoźnika, który dysponuje fizyczną kontrolą nad towarem. Dla kontrahenta każdy dzień opóźnienia w dostawie może oznaczać straty finansowe, kary umowne lub utratę reputacji wobec klienta końcowego. Z tego względu przewoźnik, powołując się na prawo zastawu, ma faktycznie w rękach silny instrument nacisku. Dłużnik często decyduje się na zapłatę bez względu na zasadność roszczenia, by uniknąć strat przewyższających kwotę sporu. Z ekonomicznego punktu widzenia mamy tu do czynienia z asymetrią siły negocjacyjnej, którą prawo w sposób niezamierzony wzmacnia. Nie oznacza to jednak, że korzystanie z prawa zastawu zawsze stanowi nadużycie. W wielu przypadkach jest to jedyny sposób, by mały przewoźnik zabezpieczył się przed niewypłacalnością kontrahenta. Kluczowe znaczenie ma zatem proporcjonalność – zastaw powinien być wykonywany w sposób umiarkowany, zgodny z zasadą lojalności kontraktowej (art. 354 k.c.).

Zastaw w transporcie międzynarodowym

W transporcie międzynarodowym zastaw przewoźnika znajduje dodatkową podstawę w Konwencji CMR (art. 13 ust. 2 oraz art. 23 ust. 4), która przewiduje prawo przewoźnika do zatrzymania przesyłki do czasu zapłaty frachtu. Jednak praktyka pokazuje, że różnice interpretacyjne pomiędzy systemami prawnymi państw mogą prowadzić do sporów transgranicznych. W niektórych krajach członkowskich Unii Europejskiej prawo zastawu traktowane jest jako środek ostateczny, podlegający ścisłej kontroli sądowej. W Polsce ma ono charakter bardziej elastyczny, co sprzyja jego stosowaniu, ale jednocześnie zwiększa ryzyko nadużyć. Brak jednoznacznych procedur rozstrzygania sporów zastawniczych w transporcie międzynarodowym powoduje, że każda sytuacja sporna może prowadzić do opóźnień, strat finansowych i naruszenia reputacji stron.

Podsumowanie

Podsumowując należy jeszcze raz podkreślić że zastaw na towarze w drogowym transporcie towarów jest narzędziem o podwójnym charakterze. W sensie prawnym stanowi legalny instrument zabezpieczenia wierzytelności, wynikający wprost z przepisów Prawa przewozowego. W sensie praktycznym jednak bywa wykorzystywany jako środek nacisku ekonomicznego, przekraczający pierwotną funkcję ochronną. Granica między negocjacją a szantażem przebiega tam, gdzie prawo zastawu przestaje służyć ochronie uzasadnionego interesu, a zaczyna naruszać zasadę proporcjonalności i dobre obyczaje handlowe. W interesie stabilności rynku transportowego leży zatem nie tyle ograniczenie instytucji zastawu, ile jej odpowiedzialne stosowanie – oparte na przejrzystości, komunikacji i poszanowaniu równowagi stron kontraktu, a w przypadku sporu korzystanie z usług profesjonalistów którzy umożliwią sprawne rozwiązanie problemu.

Autor: Michał Krawczyk

Aplikant radcowski w Trans Lawyers