Jak przygotować się na podróż do Wielkiej Brytanii? II ETAP

Kancelaria transportowa

Podróż do Wielkiej Brytanii wymaga nie tylko odpowiedniego przygotowania pod względem formalnym, ale również szczegółowej organizacji w celu spełnienia wymogów dotyczących bezpieczeństwa transportu i ochrony przed nielegalnym wjazdem osób trzecich. Oto kluczowe wskazówki i procedury, które należy wziąć pod uwagę. Kontrola pojazdu  Przed wyruszeniem w podróż do Wielkiej Brytanii kierowca musi przeprowadzić szczegółową kontrolę wnętrza i zewnętrzną  pojazdu i strefy ładunkowej, w tym dachu. Kontrole te powinny obejmować: Każdy postój podczas podróży wymaga ponownej kontroli pojazdu. Jest to kluczowe w celu upewnienia się, że nie doszło do nieautoryzowanego dostępu do wnętrza. Po każdej kontroli należy zaktualizować listę kontrolną, wpisując datę, godzinę i miejsce sprawdzenia. Dokumentacja, checklisty i szkolenie  Przygotowanie odpowiedniej dokumentacji jest nieodzownym elementem podróży. Należy: Szkolenie kierowców jest kluczowym elementem przygotowania do podróży. Wymagania obejmują: Zabezpieczenie  pojazdu Zgodnie z regulacjami, plomba lub inne zabezpieczenia muszą być stosowane przez całą podróż. Chociaż nienaruszona plomba nie gwarantuje w pełni integralności pojazdu, jest kluczowym elementem ochrony przed dostępem nielegalnych imigrantów. Przed, jak i w trakcie podróży należy prowadzić dokumentację wydanych plom oraz i wykorzystania. Każda zmiana plomby musi zostać odnotowana.  Przygotowanie dokumentacji szkoleniowej Wymagana dokumentacja szkoleniowa obejmuje: Ważne, żeby powyższe informacje dotyczyły szkolenia wstępnego, które należy przeprowadzić po zatrudnieniu kierowcy oraz co 6 miesięcy sprawdzając nabytą przez kierowcę wiedzę   Podsumowanie Podróż do Wielkiej Brytanii wymaga ścisłego przestrzegania procedur związanych z kontrolą pojazdu, wypełnianiem dokumentacji oraz szkoleniem kierowców. Staranność w realizacji tych wymogów pozwoli nie tylko uniknąć potencjalnych kar, ale również zapewni bezpieczeństwo transportu i spełni oczekiwania brytyjskich służb granicznych. Brytyjskie służby graniczne są szczególnie wyczulone na sytuację występujących braków w checklistach, kluczowe jest więc uzupełnianie ich na bieżąco.  Autor: Jarema Niesobski

Jak poradzić sobie z wpisem do BiG? 

Kancelaria transportowa

W zasadzie w dowolnej chwili może okazać się, że figurujemy jako dłużnik w rejestrze Biura Informacji Gospodarczej (BiG). Jest to problem, który może dotknąć zarówno przedsiębiorców, jak i osoby fizyczne nieprowadzące działalności gospodarczej, chociaż w tym drugim przypadku jest to odrobinę trudniejsze. Taki wpis może powodować ograniczenia w dostępie do kredytów, leasingu czy innych form finansowania, a także negatywnie wpływa na wizerunek w relacjach biznesowych. Warto zatem wiedzieć, czym jest BiG, jakie są dostępne możliwości radzenia sobie z negatywnym wpisem oraz czy nierzetelny kontrahent nie wykorzystuje tej instytucji jako elementu walki gospodarczej. Czym jest BiG? Biuro Informacji Gospodarczej (BiG) to instytucja zajmująca się gromadzeniem i ujawnianiem informacji o zobowiązaniach finansowych podmiotów gospodarczych oraz osób fizycznych. Zgodnie z ustawą z dnia 9 kwietnia 2010 r. o udostępnianiu informacji gospodarczych i wymianie danych gospodarczych, BiG jest uprawnione do przyjmowania, przechowywania i ujawniania informacji na temat dłużników. Wśród danych, które mogą być przedmiotem wpisu, znajdują się m.in. informacje o kwocie zaległości, terminie powstania długu oraz dane identyfikacyjne wierzyciela i dłużnika. Oczywiście z BiH może być powiązana organizacja zajmująca się windykacją wierzytelności, dlatego często kontakt windykatorów oraz wpis do rejestru pojawiają się w tandemie. Na takie okazje warto wiedzieć czym BiG/windykacja nie jest – nie jest Sądem, który może orzekać co do zasadności roszczeń. Nie jest też komornikiem, który może odebrać dług pod przymusem.  Jak BiG dokonuje wpisu? Wpis do BiG może być dokonany na wniosek wierzyciela, o ile spełnione są ustawowe warunki.  Co możemy zrobić gdy dowiemy się, że figurujemy w rejestrze BiG jako dłużnik? Pierwszym krokiem na pewno będzie dokładne zapoznanie się z treścią wpisu i ustalenie czy wierzytelność w ogóle istnieje bądź czy jej status jest sporny. W praktyce można spotkać się z wystawieniem faktury przez kontrahenta, który pozostaje w błędnym (bądź nie) przekonaniu, że umowa między stronami nie wygasła i dalej uprawniony jest do wynagrodzenia za świadczone usługi (bądź gotowość do ich świadczenia). Kolejno, w praktyce pojawiają się przypadki, gdy kontrahent wykonał usługę nieprawidłowo bądź jej nawet nie wykonał, lecz w jego mniemaniu wynagrodzenie jest mu należne – standardowe spory jakie mogą zaistnieć w obrocie gospodarczym. W takim wypadku wierzytelność ta będzie miała charakter sporny, co oczywiście powinno znaleźć odniesienie w treści wpisu w BiG. Warto zwrócić uwagę na zgodność działań wierzyciela z wymogami ustawy, w tym prawidłowe poinformowanie dłużnika o zamiarze dokonania wpisu – zarówno co do treści pouczeń oraz formy korespondencji. Już na etapie otrzymania wezwania z pouczeniem o możliwości wpisu wierzytelności do rejestru BiG możemy zgłosić wierzycielowi sprzeciw na podstawie art. 15a Ustawy o BiG. Jeśli wpis został już ujawniony, jeżeli uważamy, że wpis jest niesłuszny lub został dokonany niezgodnie z ustawową procedurą, należy: Nieuczciwa konkurencja Celem ustawodawcy było uregulowanie działalności BiG, które z założenia ma za zadanie ochronę interesów wierzycieli poprzez utrudnienie nierzetelnym kontrahentom ukrywania swojego stanu majątkowego. Niestety system ten może być również wykorzystywany do celów niekoniecznie związanych z poprawą stopnia rzetelności obrotu gospodarczego.  Pojęcie czynu nieuczciwej konkurencji jest wyjątkowo pojemne, bowiem jest to każde działanie sprzeczne z prawem lub dobrymi obyczajami, jeżeli zagraża lub narusza interes innego przedsiębiorcy lub klienta. Co więcej, art. 17f UoZNK wprost stanowi, że: “Czynem nieuczciwej konkurencji jest przekazanie przez wierzyciela informacji gospodarczej do biura informacji gospodarczej z naruszeniem ustawy z dnia 9 kwietnia 2010 r. o udostępnianiu informacji gospodarczych i wymianie danych gospodarczych (Dz. U.z 2021 r. poz. 2057) albo niezażądanie przez wierzyciela aktualizacji albo usunięcia informacji gospodarczej mimo zaistnienia obowiązku jej aktualizacji albo usunięcia zgodnie z tą ustawą. Czynem nieuczciwej konkurencji jest nieusunięcie albo niedokonanie przez biuro informacji gospodarczej aktualizacji informacji gospodarczej w przypadkach, gdy ustawa, o której mowa w ust. 1, nakłada na biuro obowiązek usunięcia albo aktualizacji tej informacji”. Tym samym, jeśli prawidłowo uzasadniliśmy nasze wątpliwości co do prawidłowości wpisu, mamy wszelkie podstawy, aby oczekiwać, że wpis zostanie odpowiednio skorygowany bądź usunięty, a zatem przestanie wadzić nam w dalszym prowadzeniu działalności gospodarczej. Co więcej, zgodnie z cytowanymi wyżej przepisami, odpowiedzialność za działania bądź zaniechania co do wpisu, który został ujawniony, a który nie znajduje pokrycia w rzeczywistości, ponosi zarówno wierzyciel jak i BiG.  Łukasz Strzelczyk Aplikant radcowski w Trans Lawyers Kancelaria Prawna

Jak chronić się przed oszustwami i kradzieżami ładunków?

licencja transportowa a zezwolenie

Kradzieże ładunków pozostają jednym z największych wyzwań w branży transportowej. Choć klasyczne metody kradzieży, takie jak napady na kierowców, są dziś rzadsze, przestępcy coraz częściej sięgają po zaawansowane metody cybernetyczne oraz manipulacje danymi. Odpowiednia ochrona prawna i ubezpieczeniowa może znacząco zmniejszyć ryzyko oraz ograniczyć straty wynikające z takich zdarzeń. Zmienione metody działania przestępców Współczesne oszustwa w transporcie to często wyrafinowane manipulacje oparte na fałszywych danych. Przykładem są następujące działania: Wyłudzenia ładunków – modus operandi Najpoważniejszym zagrożeniem dla branży TSL są oszustwa związane z wyłudzeniem ładunków, dokonywane zarówno przez fałszywych przewoźników, jak i poprzez kradzież tożsamości firm spedycyjnych. Oszuści najczęściej kontaktują się z potencjalną ofiarą poza giełdą transportową. Wykorzystują do komunikacji z pracownikami spedycji specjalnie spreparowany adres email, który jest łudząco podobny do adresów mailowych rzeczywistych przewoźników. Zmieniają w nim np. jedną literę, licząc że nikt tego nie zauważy. przykładowo: annakowaal@o2.pl zamiast annakowal@o2.pl Zdarza się też dość często, że przestępcy zakładają adresy e-mail na ogólnodostępnych portalach wykorzystując do tego dane właściciela firmy transportowej, podczas gdy prawdziwy przewoźnik posiada maila na określonej, płatnej domenie. przykładowo: annakowal@o2.pl  zamiast anna kowal@kowal.com Można zauważyć, że oszuści coraz częściej korzystają ze środków komunikowania się na odległość innych niż komunikatory giełd transportowych, np. e-mail, whatsapp, messenger na Facebooku, etc. Zapewne wcześniej solidnie przygotowują się do tego procederu, przez długi czas zbierając dokładne dane na temat konkretnej firmy spedycyjnej. Przestępcy mogą też wiedzieć z jakimi przewoźnikami dani spedytorzy, czy też przewoźnicy współpracują i w korespondencji powołują się na określone referencje. Bardzo często się zdarza, że ładunki są przekazywane przez oszustów legalnie działającym firmom transportowym jako przewoźnikom faktycznym, którzy otrzymują zlecenie przewozu z poleceniem neutralizacji listu przewozowego. Ponieważ branża transportowa od dawien dawna sankcjonuje praktykę dotyczącą “neutralizacji listów przewozowych”, więc nie budzi to zazwyczaj większych oporów przewoźników – nawet jeśli z pierwotnie wystawionego przez załadowcę listu przewozowego wynika, że towar ma zostać przewieziony w zupełnie inne miejsce.. W ostatnim czasie zostały też odnotowane przypadki oszustw polegających na kradzieży tożsamości firm spedycyjnych i przewozowych. Polega to na tym, że udziały w legalnie działającej przez X lat firma zostaje sprzedana nowym nabywcom – zanim zmiany zostaną zarejestrowane w KRS przestępcy spróbują podjąć co najmniej kilka prób kradzieży ładunków, składając oferty wykonania usług transportowych w oparciu o renomę dotychczas prawidłowo prowadzonej firmy. Jak chronić firmę przed oszustwem i kradzieżą? Z perspektywy zleceniodawcy przewozu istotna jest dokładna weryfikacja podwykonawcy, któremu zlecony jest przewóz pod kątem zarówno posiadanych uprawnień, polisy OCP, ale też posiadanej przez to przedsiębiorstwo renomy i historii działalności. Warto ustalić, czy nasz kontrahent posiada własną flotę, czy też ma zamiar podzlecić dalej wykonanie usługi. Jeżeli chcemy ograniczyć możliwość dalszej odsprzedaży ładunków należałoby zadbać o odpowiedni zapis w umowie zabraniający przekazania wykonania dalej i obligujący kontrahenta do osobistego działania. Z perspektywy przewoźnika lub spedycji ważne jest także zadbanie o prawidłowe kanały komunikacji z podwykonawcami. Korzystanie z giełd transportowych i platform oferujących profesjonalne narzędzia do sprawdzania tożsamości użytkowników pozwala ograniczyć ryzyko współpracy z oszustami. Należy także dbać o przestrzeganie postanowień umownych otrzymywanych od kontrahentów, w tym w szczególności w zakresie zakazu podzlecania i przeładunku towaru. Ich naruszenie może być uznane za rażące niedbalstwo – a to w przypadku kradzieży ładunki może spowodować zniesienie ograniczenia odpowiedzialności przewoźnika za szkodę ponadstandardowe 8,33 SDR / kg brutto wynikające z art. 23 ust. 4 Konwencji CMR i tym samym zwiększenie ryzyka naszej firmy. Dobrze jest też  Podsumowując w zakresie współpracy z kontrahentami od strony prawnej zalecane są każdorazowo następujące działania: Co zrobić w przypadku kradzieży? Jeżeli firma padnie ofiarą kradzieży, należy natychmiast: Rola polis OCP i OCS w ochronie interesów przewoźników Polisy OCP (odpowiedzialności cywilnej przewoźnika) i OCS (odpowiedzialności cywilnej spedytora) są kluczowym elementem ochrony w przypadku kradzieży ładunków. Zapewniają one wypłatę odszkodowania na rzecz podmiotu uprawnionego, ale jedynie w ramach określonych warunków. Na co zwrócić uwagę przy wyborze polisy? Niestety w zakresie przejęcia towaru przez oszusta dostępne na rynku polisy OCP nie zapewniają pełnej ochrony. Działanie takiego nieuczciwego podwykonawcy jest umyślne, a  co do zasady ubezpieczenie winy umyślnej jest możliwe w bardzo ograniczonych przypadkach.  Kluczowe wyroki sądowe Na nieszczęście spedytorów w orzecznictwie dość popularna jest koncepcja wedle której przewoźnik ponosi odpowiedzialność za działania swojego podwykonawcy. Sąd uznał, że kradzież towaru przez podwykonawcę jest „działaniem w wykonywaniu swych funkcji”. Odpowiedzialność przewoźnika-spedytora w takim przypadku wynika z art. 3 Konwencji CMR. Sąd wskazał także, że rażące niedbalstwo podwykonawcy wyłącza możliwość korzystania z wyłączeń odpowiedzialności na podstawie art. 17 ust. 2 Konwencji W tej sprawie sąd podkreślił, że przewoźnik odpowiada za działania podwykonawców, jeżeli zaniedbał należytej weryfikacji ich wiarygodności. Przewoźnik-spedytor, działając jako profesjonalista, powinien dokonać dokładnej oceny podmiotu, któremu powierza przewóz, szczególnie w przypadku ładunków wysokowartościowych. Oczywiście, kwestia legitymacji prawnej do wysuwania roszczeń oraz zakres odpowiedzialności przewoźnika każdorazowo niemal jest sprawą sporną, a orzecznictwo sądowe jest w tym zakresie niejednolite. Niemniej jednak ryzyko prawne tego rodzaju sporu jest duże, a wartość dochodzonych roszczeń od przewoźników bywa bardzo wysoka.   Dlatego warto wdrożyć wcześniejsze działania prewencyjne. Ochrona przed kradzieżą ładunków wymaga kompleksowego podejścia, łączącego działania prewencyjne, prawne i ubezpieczeniowe. Dzięki odpowiednim procedurom i wsparciu specjalistów można znacząco zmniejszyć ryzyko strat i chronić interesy firmy transportowej. Autorka: Ewa Sławińska-Ziaja Radca prawny, Trans Lawyers