Sztuczna inteligencja w transporcie i spedycji w świetle AI Act

Znaczenie tego aktu dla sektora transportowego i spedycyjnego jest większe, niż mogłoby wynikać z braku odrębnego „rozdziału transportowego” w AI Act.
Kara umowna za naruszenie zakazu kontaktu z klientem

1. Wstęp Tak zwany zakaz kontaktu z klientem jest jednym z częściej spotykanych postanowień zleceń transportowych. Jego sens wydaje się oczywisty. Ktoś w końcu wyłożył zasoby w celu pozyskania klienta, a jego celem jest, aby ten klient przy nim został. Taka konstrukcja jest jednak niekorzystna dla wszystkich innych poza samym pośrednikiem. Klientowi zależy na ucięciu kosztów przewozu, przewoźnikowi zależy na wyższym przewoźnym. Oba z nich można z łatwością osiągnąć ucinając marżę spedytora. 2. Konstrukcja zakazu Zakazy stosowane w zleceniach transportowych potrafią przyjmować różne formy, które wymykają się próbie ich klasyfikacji w formie innej niż typologia. Czasami dotyczą wyłącznie zakazu świadczenia usług bezpośrednio na rzecz klienta spedytora. Innym razem zabraniają składania ofert, prowadzenia negocjacji, nawiązywania współpracy, a nawet jakiegokolwiek kontaktowania się z nim przez kilka kolejnych lat. W praktyce zawodowej można spotkać się nawet z konstrukcją przewidującą zakaz kontaktu z członkami rodziny klienta, jego znajomymi czy z sąsiadami, przy czym w tym ostatnim przypadku nie określono czy chodzi np. o mieszkańców budynku czy też mieszkańców całego osiedla. Wspomnieć należy, że oczywiście kontrahent nie może nam niczego zakazać w dosłownym tego pojęcia znaczeniu. Przyjmując zakaz konkurencji, zobowiązujemy się do zaniechania, np. właśnie podejmowania kontaktu z klientem kontrahenta, co jest jego najczęstszą formą. 3. Kiedy faktycznie naruszamy zakaz? Jasnym jest, że różnicować należy sytuację, w której przewoźnik wykorzystuje informacje uzyskane dzięki spedytorowi, aby przejąć jego klienta, a czym innym wykonanie transportu na rzecz tego samego przedsiębiorcy w podobnym czasie. Jeszcze inaczej należy spojrzeć na sytuację, w której przewoźnik współpracował z danym podmiotem jeszcze zanim otrzymał pierwsze zlecenie od spedytora. Samo użycie w zleceniu określenia „zakaz kontaktu” nie rozwiązuje żadnego z tych problemów. Co więcej, specyfika transportu powoduje, że całkowite wyeliminowanie kontaktu pomiędzy uczestnikami przewozu może być zwyczajnie niemożliwe. Kierowca kontaktuje się z załadowcą i odbiorcą, przewoźnik otrzymuje dane potrzebne do wykonania usługi, a przy problemach podczas przewozu bezpośrednia komunikacja często staje się koniecznością. Świat transportu jest przy tym stosunkowo mały. W organizację jednego przewozu może być zaangażowanych wielu przedsiębiorców, nie zawsze świadomych wzajemnych relacji pozostałych uczestników. Z tego powodu nie każde nawiązanie kontaktu z kontrahentem zleceniodawcy musi automatycznie oznaczać świadome naruszenie umowy. Wyobraźmy sobie standardowy transport. Spedytor zleca przewóz z przedsiębiorstwa A do przedsiębiorstwa B. Przewoźnik otrzymuje adresy, dane kontaktowe i dokumentację niezbędną do wykonania zlecenia. Następnie rozpoczyna współpracę bezpośrednio z przedsiębiorstwem B. Spedytor nalicza karę umowną za przejęcie klienta. Tylko czy przedsiębiorstwo B rzeczywiście było jego klientem? Sam fakt występowania określonego podmiotu w dokumentacji przewozowej nie przesądza przecież o istnieniu pomiędzy nim a spedytorem relacji handlowej. Może być odbiorcą przesyłki, magazynem, producentem albo kontrahentem właściwego klienta spedytora. W praktyce niektóre zlecenia próbują rozwiązać ten problem poprzez bardzo szerokie zdefiniowanie „klienta”. Zakaz obejmuje wówczas nie tylko rzeczywistego kontrahenta spedytora, ale również nadawcę, odbiorcę, załadowcę, rozładowcę czy inne podmioty, których dane przewoźnik poznał w związku z realizacją transportu. Taka konstrukcja niewątpliwie ułatwia późniejsze naliczenie kary, ale samo jej naliczenie może okazać się bezwartościowe. 4. Zgodność kary umownej z prawem Sam obowiązek powstrzymania się od określonego działania ma charakter niepieniężny, wobec czego jego naruszenie może zostać zabezpieczone karą umowną. W praktyce transportowej jej wysokość bywa przy tym zdecydowanie wyższa od wynagrodzenia za przewóz. Fracht wynosi kilka tysięcy złotych, podczas gdy kara za naruszenie zakazu kontaktu liczona jest w dziesiątkach tysięcy złotych albo euro. Nie oznacza to automatycznie, że kara będzie nieważna, ale zgodnie z art. 484 § 2 KC, kara umowna może jednak zostać zmiarkowana przez sąd, jeżeli w jego ocenie jest rażąco wygórowana. Samo porównanie jej wysokości z frachtem nie musi być jedynym kryterium. Znaczenie ma również interes, który nią zabezpieczono. Utrata wartościowego klienta może przecież powodować szkodę wielokrotnie przekraczającą wynagrodzenie z pojedynczego transportu. Z drugiej strony trudno abstrahować od tego, co przewoźnik rzeczywiście zrobił. Jednorazowa rozmowa z pracownikiem magazynu, złożenie oferty handlowej oraz świadome przejęcie wieloletniego klienta spedytora mogą formalnie mieścić się w bardzo szeroko skonstruowanym „zakazie kontaktu”. Ich ciężar gospodarczy nie jest jednak taki sam. Dochodzimy w ten sposób do problemu podobnego do tego, który pojawia się przy klasycznych zakazach konkurencji. Spedytor niewątpliwie ma interes w ochronie własnej bazy klientów. Przewoźnik uzyskuje do niej dostęp właśnie dzięki wykonywaniu zleceń. Ochrona spedytora nie powinna jednak jednak oznaczać możliwości bezterminowego wyłączenia określonej części rynku dla przewoźnika, szczególnie przy jednokrotnym wykonaniu przewozu. Znaczenie zaczynają mieć czas obowiązywania zakazu, jego zakres podmiotowy, sposób określenia zabronionych czynności oraz rzeczywista relacja spedytora z podmiotem, którego zakaz dotyczy. Podobny problem pojawia się przy zakazach konkurencji nakładanych w relacjach B2B. Nadmiernie restrykcyjna klauzula może prowadzić do faktycznego ograniczenia dostępu do rynku, szczególnie jeżeli zakres ograniczenia pozostaje nieproporcjonalny do interesu, który ma chronić. Nie oznacza to, że zakaz kontaktu z klientem jest z założenia niedopuszczalny. Wręcz przeciwnie. Dobrze skonstruowany może być jednym z podstawowych sposobów ochrony interesu spedytora. Im szerzej jednak próbujemy zdefiniować „klienta”, „kontakt” i czas obowiązywania zakazu, tym większe ryzyko, że w późniejszym sporze problemem przestanie być zachowanie przewoźnika, a sama treść klauzuli. Mówiąc prościej, należy zastanowić się jaki kawałek tortu naprawdę chcemy ugryźć.
Roszczenia regresowe w transporcie

W realiach współczesnego obrotu gospodarczego wykonanie jednego przewozu bardzo często angażuje wiele podmiotów – przewoźnika kontraktowego, dalszych przewoźników, podwykonawców, spedytorów oraz ubezpieczycieli. Powstanie szkody w przesyłce rodzi natomiast konieczność ustalenia nie tylko odpowiedzialności wobec osoby uprawnionej, lecz także wzajemnych rozliczeń regresowych pomiędzy podmiotami uczestniczącymi w przewozie.
Uszkodzenie pojazdu podczas załadunku lub rozładunku – kto ponosi odpowiedzialność?

Choć uwaga uczestników procesu transportowego najczęściej koncentruje się na bezpieczeństwie samego ładunku, w praktyce równie często dochodzi do uszkodzeń pojazdów ciężarowych, naczep, plandek, dachów, podłóg czy elementów konstrukcyjnych zestawów transportowych. W takich sytuacjach niemal natychmiast pojawia się pytanie o odpowiedzialność za powstałą szkodę.
“Anulacja” Zlecenia Transportowego – odszkodowanie

Znacznie ważniejsze jest to, że pod słowem „anulacja” mogą kryć się zupełnie różne zdarzenia prawne, których skutki będą odmienne.
Pierwsze 24 godziny po szkodzie decydują o wyniku sprawy

Dlatego pierwsze 24 godziny po zdarzeniu należy traktować jako kluczowy etap budowania materiału dowodowego. Działania podjęte w tym czasie mogą przesądzić o możliwości uzyskania odszkodowania albo znacząco utrudnić jego dochodzenie.
Ochrona konkurencji i zwalczanie przewoźników „słupowych” – jak zidentyfikować słupy, jakie są narzędzia prawne do zwalczania nieuczciwych praktyk?

Problem oszustw w branży transportowej ma wymiar zarówno gospodarczy, jak i prawny.
Nieprecyzyjne zlecenia transportowe: skutki błędów spedytora i jak ich uniknąć

Najczęstszy i najbardziej kosztowny błąd w łańcuchu transportowym powstaje zanim w ogóle ruszy pojazd: po stronie zlecającego. To on decyduje, co trafi na list przewozowy i jakie informacje trafią do kierowcy, systemu planowania i do ubezpieczyciela.
Wypadek komunikacyjny kierowcy zawodowego – jak prawidłowo dokumentować szkody osobowe w transporcie?

Wypadki komunikacyjne z udziałem kierowców zawodowych stanowią istotny segment spraw odszkodowawczych w branży transportowej. Odpowiedzialność cywilna, potencjalna utrata dochodów, czasowa niezdolność do pracy czy trwały uszczerbek na zdrowiu, wszystkie te elementy wymagają precyzyjnego wykazania zarówno co do zasady, jak i wysokości.
Zmiana zasad zatrudniania cudzoziemców- co się zmieniło od czerwca 2025 r.

Od 1 czerwca 2025 r. w polskim porządku prawnym zaczęły obowiązywać nowe przepisy dotyczące zatrudniania cudzoziemców. Zmiany te są efektem wejścia w życie Ustawy z dnia 20 marca 2025 r. o warunkach dopuszczalności powierzania pracy cudzoziemcom na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.